Olśniewaj magicznym spojrzeniem | ALIEXPRESS vs. RZECZYWISTOŚĆ

by - 09:52

Hej Misiaczki!
Na mojego bloga właśnie wchodzi nowa seria Aliexpress vs. Rzeczywistość. Przyznaję się bez bicia, że jestem uzależniona od tej strony, dlatego będę testować Wam bardzo dużo ciekawych rzeczy. Znajdziecie już u mnie recenzję pędzli - a dziś SZTUCZNE RZĘSY!

W moim życiu sztuczne rzęsy stały się codziennością. Próbowałam rzęs doczepianych na stałe, ale one wypadały, często musiałam je uzupełniać a dodatkowo ich cena zwalała mnie z nóg. Uwierzcie mi, że o wiele szybciej jest przykleić gotowy pasek z pięknymi kępkami niż samodzielnie wytuszować włoski. Moje rzęsy są tak niesforne, nie potrafiłam ich ładnie ułożyć i uniknąć sklejania, a dzięki paskom mam zniewalające spojrzenie w minutę! Jest to takie szybkie i proste, ale nie zawsze tak było. Jak to mówią trening czyni mistrza!



CZEGO POTRZEBUJESZ?
Najważniejsze - sztuczne rzęsy. Ja polecam te z Aliexpress, bo są po prostu boskie, a w super niskich cenach (l ink do moich macie tu, więc łapcie KLIK ).Ja mam dosyć duże oczy i lubię długie i gęste rzęsy by uzyskać efekt tak zwanego kociego oka, natomiast na co dzień noszę trochę skromniejsze modele. U tego sprzedawcy znajdziecie ich miliony, a prawie wszystkie sprawdziłam na sobie osobiście. Pamiętajcie, że pierwsze paski są do prób i błędów, dlatego nie warto kupować drogich. Te które ja mam są bardzo elastyczne i bardzo komfortowe w noszeniu.

Dodatkowo potrzebujesz pęsety (ja swoją też mam z Ali - KLIK ), kleju do rzęs, nożyczek i.... dużo cierpliwości! Nie poddawaj się od razu, bo ja próbowałam milion razy zanim wyszło mi idealnie, ćwicz w wolnych chwilach a nie na minutę przed ważnych wyjściem!


JAK APLIKOWAĆ?
Za pomocą pęsety odklej je od opakowania, ale ostrożnie żebyś ich nie uszkodziła. Następnie przyłóż do oka i przytnij rzęsy od zewnętrznej strony by były idealnie dopasowane (z reguły każde rzęsy trzeba obcinać). Twój makijaż musi być skończony i dopiero wtedy możesz przystąpić do działania. Warto dodać do niego ciemną kreskę na oku, by rzęsy zgrały się z naszymi naturalnymi. A teraz po kolei:

1. Wytuszuj swoje naturalne rzęsy - wystarczy parę pociągnięć szczoteczką
2. Na pasek nałóż klej (ja mam taki z aplikatorem dzięki czemu z łatwością nakładam go na pasek)
3. Odczekaj ok. 20-30 sekund, aby klej dobrze podsechł i zgęstniał. Rzęsy powinny być'położone' na rzęsach i lekko przylegać do powieki. MÓJ TRIK : Dociśnij je najpierw na środku a później aplikuj po bokach.
To wszystko! Teraz posiadasz już magiczne spojrzenie! Pamiętaj z każdym razem będzie szło Ci coraz lepiej!

ZDEJMOWANIE I CZYSZCZENIE
Namocz wacik w płynu do demakijażu i przyłóż do oka na ok. 30 sekund, następnie powoli złap pęsetą za zewnętrzny koniec paska i powoli odklej rzęsy. Dzięki dokładnemu czyszczeniu będziesz mogła je jeszcze zastosować przez wiele razy! Przede wszystkim musisz wyczyścić z resztek kleju. Chwyć je pęsetą i palcami staraj się oderwać pozostałości kleju na silikonowym pasku, resztki zmyj patyczkiem nasączonym płynem micelarnym. Jeśli natomiast rzęsy są posklejane tuszem, wsadź pasek pomiędzy nasączone waciki na kilka minut, dzięki czemu cały rozpuszczony tusz zostanie na nich. GOTOWE! Schowaj rzęsy do opakowania i czekaj na kolejne użycie!


Tak wyczyszczone rzęsy możesz nosić nawet do pół roku! Przy takich tanich rzęsach śmiało możesz uczyć się, próbować i kombinować. Trzymam za Ciebie kciuki! Chwalcie się w komentarzach swoimi przygodami z przyklejaniem sztucznych rzęs i czy mój post Wam pomógł!

Jeśli jeszcze mnie nie obserwujesz to zapraszam Cię serdecznie na mojego Instagrama --> PANNA.MISZTAL Będzie mi bardzo miło!

Buziaki,
Wika


You May Also Like

6 komentarze

  1. Nie miałam jeszcze sztucznych rzęs, ale efekt świetny!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam sztuczne rzęsy, zarówno na co dzień jak i na imprezy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś miała sztuczne rzęsy z Aliexpress i naprawdę byłam zaskoczona jakością, były naprawdę świetne. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam doczepianych rzęs, ale bardzo mi się podoba ten efekt, szczególnie na sesjach zdjęciowych czy przy mocniejszym makijażu - to bardzo podkreśla makijaż, jest taką wisienką na torcie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miło czytać takie przydatne wpisy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ożesz w mordę, przepraszam za sformułowanie. Ale ja Ci kobieto dziekuję! NIGDY nie mogłam nauczyć się przyklejać tego cholerstwa, no nigdy.. a teraz wiem, ze najlepiej złapac na środku i potem doklejać do boków, zawszer obiłam to tak, że zaczynałam np. od kącika oka i szłam dalej i zawsze szło krzywp ;x muszę to przetestować!

    OdpowiedzUsuń